Nie mogę dojść do siebie

  • Published in Blog
  • Read 791 times

Od JoomlaDay minęło 1,5 tygodnia. Mimo to media społecznościowe są rozgrzane do czerwoności. Tomek Karolski umieścił zdjęcia z imprezy i się zaczęło. Kilkukrotnie w ciągu jednego dnia licznik powiadomień wskazał 99+. Cóż się dziwić - przeżywamy JoomlaDay kilkukrotnie. Pierwszy raz przed imprezą z obawami "Jak to będzie?", "Czy o czymś zapomnieliśmy?", "Co jeszcze trzeba zrobić?", "Czy wziąłem szczoteczkę do zębów?", "Gdzie moje kapcie?". Drugi raz podczas imprezy: "Czy ktoś czegoś potrzebuje?", "Która to już kawa dzisiaj?", "Gdzie jest Stefan?", "Czemu ten identyfikator się cały czas przekręca?". Trzeci raz podczas PopJavy: "How can I help you?", "Taka sytuacja", "Oj tam, oj tam", "O, jeszcze jeden kupon na piwo", "Gdzie jest Stefan?". Kolejny raz podczas drugiego dnia oraz pożegnań. I dzięsiątki razy po powrocie. To się chyba nigdy nie kończy. Parafrazując Mumio-Mistrza, Pana Biedronę: "Niech to trwa, niech to trwa".

 

 

© 2015 - 2017 VEREB.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone

W branży od 1999 roku