Przemysław Wróbel - si

Sztuczna Inteligencja AI - Bocklin - Wyspa umarłych

Arnold Böcklin - malarz pochodzący ze Szwajcarii, namalował 5 wersji "Wyspy umarłych". Obraz, którym postanowiłem zasilić sztuczną inteligencję, to wersja z 1883 roku. Powstałe 3 propozycje AI oczywiście tracą swój przytłaczający klimat przez efekt "oddalenia" głównego motywu i zatracenie szczegółów obrazu. Powstałe grafiki jednak są ciekawym przykładem możliwości jakie daje ta technologia.

Propozycja nr 1.

Bocklin - Wyspa umarłych - v1

Propozycja nr 2.

Bocklin - Wyspa umarłych - v2

Propozycja nr 3.

Bocklin - Wyspa umarłych - v3

Powyższe opracowanie to efekt zabawy sztuczną inteligencją - dokładniej - wypełnieniem generatywnym w programie Photoshop Beta. Aby zobaczyć efekty moich eksperymentów oraz ich (subiektywnych) interpretacji zapraszam do artykułów "Sztuczna Inteligencja AI...":

Sztuczna Inteligencja AI - Beksiński - Kołyska

Obrazy Zbigniewa Beksińskiego powalają widza w kilku różnych aspektach. Po pierwsze - tematyka prac to iście postapokaliptyczne kadry w surrealistycznym ujeciu. Po drugie - często żabia perspektywa i ciasna kompozycja sprawiają wrażenie przytłoczenia i uczestniczenia w wydarzeniach. Postacie albo są skierowane wprost na widza (świdrują go obezwładniającym spojrzeniem), albo odwrócone, jakby wychodzące z kadru. Nie mówiąc już o twarzach, obliczach, bez oczu, z zasłonietymi oczami). Do tego, po trzecie, kolorystyka obrazów często dominująca i spójna. Po czwarte - drobiazgowość i dbałość o szczegóły, szczególnie w pierwszym okresie twórczości, bywa powalająca. Jak z tym wszystkim poradziła sobie sztuczna inteligencja?

W propozycjach 1-3 oryginał znajduje sie na środku, a kompozycję rozszerzylem na boki i w dół. Chciałem utrzymać żabią perspektywę i byłem ciekawy czy zostanie zachowany charakter i kompozycja oryginalnego obrazu. Moim zdaniem otrzymane wariacje trzymają klimat, choć zatraciła się szczegółowość i widz nie szczególnie zwróci uwagę na przekaz "IN HOC SIGNO VINCES" ("pod tym znakiem zwyciężysz"), który zachęca do refleksji i szukania własnej interpretacji obrazu.

Propozycja nr 1.

Beksiński - Kołyska

Propozycja nr 2

Beksiński - Kołyska - v2

Propozycja nr 3

Beksiński - Kołyska - v3

W propozycjach 4-6 orginał umieściłem na środku, ale kompozycję rozszerzyłem do góry i na boki. Obraz całkowicie zmienił swój charakter. Dominujący nad widzem betonowy zaułek, w którym rozgrywa się akcja i który zamyka kompozycję z każdej strony sprawiając wrażenie, że nie da się uciec od tego co dzieje się na przed nami teraz jest tylko kawałkiem ogrodzenia czy budynku, a dziejąca się historia to tylko jeden z elementów, obok którego możemy po prostu przejść i wręcz uciec lub nie zwrócić uwagi na rozgrywającą się tragedię.

Propozycja nr 4

Beksiński - Kołyska - v4

Propozycja nr 5

Beksiński - Kołyska - v5

Propozycja nr 6

Beksiński - Kołyska - v6

Sztuczna inteligencja utrzymała styl i kolorystykę Beksińskiego ciekawie rozwijając niektóre wątki (np. lewa ręka pożeranego przez ptaki osobnika rozwija się w gałęzie, na których te ptaki mogą usiąść, betonowe ściany tworzą domy, budynki lub drzewa)

Powyższe opracowanie to efekt zabawy sztuczną inteligencją - dokładniej - wypełnieniem generatywnym w programie Photoshop Beta. Aby zobaczyć efekty moich eksperymentów oraz ich (subiektywnych) interpretacji zapraszam do artykułów "Sztuczna Inteligencja AI...":

Sztuczna Inteligencja AI - Edward Munch - Krzyk

Obraz pt. "Krzyk" Edvarda Munch'a to symbol ekspresjonizmu z 1893 roku do dziś budzi emocje i jest chętnie wykorzystywany w kulturze masowej. AI (sztuczna inteligencja), a dokładnie wypełnienie generatywne, udostępnione w programie Photoshop (w wersji beta) stworzyło poniższe interpretacje tego ikonicznego dzieła. Pozwoliłem sobie na opisanie tego co najbardziej zwróciło moją uwagę. Ciekawe jest to że AI jakby rozumiało intencję twórcy oraz rozpoznawało elementy rozwijając je według własnego uznania (np. most i balustrada)

Propozycja nr 1. Główny bohater ma nogi! Warte wspomnienia jest także ciekawie przeciągniecie mostu z pionową belką oraz dodanie balustrady z lewej strony. Pociągnięcia pędzla z prawej strony wydają się być równie ekspresyjne co oryginalne. Dobór kolorów i dodanie brązów współgra z oryginałem. Centralna kompozycja jest wymuszona (oryginał pozostawiłem w centrum) nieco zaburza pierwotny przekaz, ale z drugiej strony krzycząca głowa z trupim spojrzeniem stała się bardzo kontrastująca i zwraca uwagę.

Edward Munch - Krzyk - v1

Propozycja nr 2. W tej wersji dzieje się więcej niż w pierwszej - AI dodało kilka postaci z prawej strony. Dodało także ciemną plamę w górnym-prawym rogu - górującą nad całością, sugerującą coś czychającego i dominującą nad głównym bohaterem (śmierć? fatum?). Z lewej strony, obok idących z tyłu postaci, znajdują się także niepokojące ni to snopy, ni to ludzie, układające się w rozciągnięty kształt czaszki. Błękity z prawej strony wydają sie świecić własnym blaskiem.

Edward Munch - Krzyk - v2

Propozycja nr 3 pełna ekspresyjnych pociągnięć. Most nie ma balustrady z lewej strony (jak w wersji 1) i kompozycja rozlewa się tworząc promieniste mazy prowadzące wzrok do postaci z tyłu. Prawa strona to ciekawie wymalowany most z pionową, wspierającą belką oraz ekspresyjne, kotłujące się maźniecia.

Edward Munch - Krzyk - v3

Powyższe opracowanie to efekt zabawy sztuczną inteligencją - dokładniej - wypełnieniem generatywnym w programie Photoshop Beta. Aby zobaczyć efekty moich eksperymentów oraz ich (subiektywnych) interpretacji zapraszam do artykułów "Sztuczna Inteligencja AI...":

Sztuczna Inteligencja AI - Beksiński - 2

Zdzisław Beksiński praktycznie nie nazywał swoich obrazów. Pozostawiał widzowi pełną swobodę w interpretacji tego co ogląda. Często nie da się jednak uciec od skojarzeń z wojną, końcem świata, apokalipsą. Tak jest i na tym obrazie. Co by się jednak stało gdyby ten obraz był tylko fragmentem czegoś większego? W tej próbie oryginał umieściłem w samym centrum, a rozszerzenie kompozycji polegało na dodaniu przestrzeni z każdej strony (powiększenie kompozycji mniej więcej o 100% zarówno z góry, dołu jak i po bokach).

Propozycja nr 1. Kompozycja otwarta z jasnym, żółtym swiatłem w tle. Zachowany został ogólny charakter oryginału choć szczegóły z 1 planu nie zawierają już tylu detali - traci się klimat przygnębienia i beznadziei.

Beksiński - v1

Propozycja nr 2. Podobnie jak w propozycji nr 1 brak nagromadzenia charakterystycznych szczegółów na 1 planie (kości, czaszki, chełmy) i wygenerowanie na ich miejscu oświetlonych kamieni oraz dodatkowo otworzenie kompozycji w górnej części obrazu na niebo (nawet z elementami przebijającego się błękitu) całkowicie zmienia odbiór. Nie zmienia to jednak faktu, że dodane elementy tworzą ciekawy klimat, a odbicia pionowych zboczy w sadzawce nadają dziwnego uroku (heh, mimo tych wszystkich kości).

Beksiński - v2

Propozycja nr 3 jest najbardziej zbliżona pod kątem klimatu do oryginału. Co prawda jak w poprzednich propozycjach przez brak szczegółów na 1 planie i bardziej otwartej kompozycji zatraca się klaustrofobiczne wrażenie, ale jednak klimat pozostaje. Znajdujemy sie w grocie pełnej szczątków ludzkich. Całość oświetlona jest żółtym światłem wpadającym przez otwór i padającym na 1 plan. Jaskinia, i przez to cała kompozycja, zamyka sie od góry zamglonym sklepieniem.

Beksiński - v3

Powyższe opracowanie to efekt zabawy sztuczną inteligencją - dokładniej - wypełnieniem generatywnym w programie Photoshop Beta. Aby zobaczyć efekty moich eksperymentów oraz ich (subiektywnych) interpretacji zapraszam do artykułów "Sztuczna Inteligencja AI...":

Sztuczna Inteligencja AI - Vincent van Gogh - gwieździsta noc

Vincent van Gogh wypracował swój niepowtarzalny styl. Odkąd tylko usłyszałem o sztucznej inteligencji generującej obrazy zastanawiałem sie czy ta technologia potrafi tworzyć grafiki w stylu konkretnych artystów. Oczywiście, że tak. Poniżej przedstawiam efekty działań AI na bazie jednego z dzieł vincenta van Gogh'a - Gwieździsta noc. Oryginał umieściłem w centrum, a kompozycję rozszerzyłem w każdym kierunku.

Propozycja nr 1 z ciekawą i moim zdaniem udaną próbą utrzymania stylu w każdym kierunku. Dodanie brązów i czerwieni nie do końca współgra z oryginałem, a dodanym elementom, szczególnie na dole, brakuje szczegółów. Samo niebo trzyma jednak klimat. Niektóre elementy przypominają nieco Chagall'a i ma się wrażenie że z falujących błękitów wyłoni się jakaś kobieca postać rusałki.

Vincent van Gogh - ai - v1

Propozycja nr 2 jest bardziej niepokojąca. Niebo nie trzyma szczegółowości i gwiazdy bardziej przypominają kwiaty. Nie ma charakterystycznych śladów pędzla. Tak samo dolna część - zielenie to jakby rozmazane mchy - brak falujących, mocnych pociągnięć pędzla.

Vincent van Gogh - ai - v2

Propozycja nr 3 wydaje się jakby bardziej ekspresyjna. Niebo przypomina górę lub falę dominującą nad miastem. Dodanie żółci nawiązuje jakby do innych dzieł van Gogh'a (np. słoneczników). Dół bez szczegółów traci na klimacie. Wygenerowana grafika jednak ma coś co utrzymuje ciekawy klimat.

Vincent van Gogh - ai - v3

Powyższe opracowanie to efekt zabawy sztuczną inteligencją - dokładniej - wypełnieniem generatywnym w programie Photoshop Beta. Aby zobaczyć efekty moich eksperymentów oraz ich (subiektywnych) interpretacji zapraszam do artykułów "Sztuczna Inteligencja AI...":

Sztuczna Inteligencja AI - Da Vinci - Mona Lisa

Leonardo Da Vinci i jego Mona Lisa to kolejna ikona, którą wziąłem na tapet. Sztuczna Inteligencja (SI) uzupełniła powiększony kadr o sobie tylko znane elementy. Efekt jest ciekawy, a miejscami intrygujący

Propozycja nr 1 zawierająca najwiecej dodanych szczegółów przywodzi na myśl klimat z dzieł Hieronima Boscha oraz surrealistyczne pejzaże Salwadora Dali. Ciekawie też prezentuje się dolna część Mona Lisy - siedzi ona spokojnie na szerokim fotelu. Tło mimo szczegółów nie odwraca uwagi od postaci. Zachowana została perspektywa powietrzna, a rozmieszczenie dominant (zarys budynku, twarz Mona Lisy, pionowa kolumna, jakby wystrzelona chmura) nadaje rytmu całej kompozycji. Całość sprawia wrażenie przemyślanego i spójnego rozłożenia elementów.

Leonardo Da Vinci - Mona Lisa - ai v1

Propozycja nr 2 to rozwinięcie oryginalnego tła. Perspektywa powietrzna także została utrzymana, a ciemny pierwszy plan w części stanowi kontynuacje zamysłu Leonarda da Vinci. Kompozycja nie sprawia juz wrażenia tak spójnej jak w 1 przykładzie. Całość chyli sie ku prawej stronie. Umiejscowienie przy prawej krawędzi góry (czy głazu) oraz lekkie rozjaśnienie prawego-dolnego rogu skutkuje zbyt mocnym przechyleniem kompozycji w prawą stronę. Tym bardziej, że kontrapost w postaci zimnej, błękitnej plamy jeziora po lewej stronie nie jest wystarczający. Wystarczyłoby dodać na tym jeziorze kilka białych żagli i rozjaśnić nieco dolną część. Rozwiało by to wrażenie, że za chwilę całość przewróci się w prawo.

Leonardo Da Vinci - Mona Lisa - ai v2

Propozycja nr 3. Tło bogate w gorące brązy z zachowanie błękitów. Mona Lisa jakby stojąca opiera się tylko przedramieniem o podłokietnik. Równowaga nieco lepiej zachowana niż w poprzednim przykładzie. Stworzone przez AI pustkowie nie odwraca tak bardzo uwagi od postaci, ale sprawia, że obraz stał się niepokojący, a Mona Lisa patrząca wprost w widza staje się jakby piewcą zaistniałego zniszczenia. Nie mogę oderwać się od skojarzeń z piekłem Boscha.

Leonardo Da Vinci - Mona Lisa - ai v3

Podsumowując wygenerowane obrazy oraz wymuszenie o wiele wiekszego od oryginału formatu sprawiają, że znaczenie tajemniczego uśmiechu oraz głębokiego spojrzenia Mona Lisy tracą na sile i znaczeniu. Nie bez powodu Da Vinci umieścił modelkę na danym tle oraz skomponował obraz w takim stylu. Dodawanie tła, choćby nie wiem jak intrygującego, niszczy oryginalny zamysł i całkowicie zmienia odbiór dzieła.

Powyższe opracowanie to efekt zabawy sztuczną inteligencją - dokładniej - wypełnieniem generatywnym w programie Photoshop Beta. Aby zobaczyć efekty moich eksperymentów oraz ich (subiektywnych) interpretacji zapraszam do artykułów "Sztuczna Inteligencja AI...":

© VEREB.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone